poniedziałek, 22 marca 2010
Licznik odwiedzin: 5113
| « lipiec » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | ||
| 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 |
| 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 |
| 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 |
| 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | ||

Aleksandra Tarkowska...53 lata, polonistka, absolwentka UG... piszę od zawsze, najczęściej do szuflady, ale teraz odważyłam się te wiersze pokazać światu. Kilka nagród i publikacji w antologiach, no i tomik w przygotowaniu!!! W wierszach i opowiadaniach powracam do arkadyjskich miejsc dzieciństwa, które zapamiętane i wskrzeszone słowem rozpoczynają swoje drugie, poetyckie życie. W podróży tej jest także przystanek - TERAZ. To etap życia, który nazywam bardzo długim, słonecznym, ciepłym popołudniem. Jest w nim miejsce na miłość, bo przecież to ona jest najważniejsza, jak również na nieustanny podziw dla urody życia i afirmację tego, co przynosi każdy kolejny dzień. Długie słoneczne popołudnia mają to do siebie, że do późnego zachodu jest jeszcze daleko, można więc pozwolić sobie na coś zupełnie nowego...
a.tarkowska@wp.pl
Nie policzyła wszystkich najjaśniejszych gwiazd Bo wierzy Że te jasne jeszcze dla niej nie wzeszły Nie spakowała książek sukienek i snów Bo zawsze W szafie musi być coś pod ręką
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: